Piękne polecane pomniki w Nowym mieście Lubawskim

Nie ma chyba gorszego wydarzenia w życiu człowieka, które tak mocno odbija się na psychice, jak śmierć kogoś bliskiego. Ja do tej pory miałam to szczęście, że nigdy w najbliższej rodzinie tak szybko nikt nie odchodził, ale w końcu doszło do tego. Mój dziadek, którego tak mocno kochałam i z którym spędzałam tak dużo czasu, odszedł. Tym bardziej trudno mi z tym było, bo doszło do tego, gdy wyjechałam na studia i nie mogłam być blisko niego. Teraz trzeba było się wziąć w garść i zająć organizowaniem wszystkiego.

Pomniki w Nowym Mieście Lubawskim – polecenia

polecany pomnik - nowe miasto lubawskieOczywiście to nie jest tak, że to ja organizowałam cały pogrzeb w pojedynkę. Skupili się na tym moi rodzice oraz babcia. Ja jednak chciałam brać jak najbardziej czynny udział w przygotowaniach – po prostu czułam, że nie tylko muszę, ale też chcę w ten sposób przyczynić się do ostatniej podróży dziadka. Już w trakcie tych przygotowań długo dyskutowaliśmy nad pomnikiem na grobie, jednak stwierdziliśmy, że poczekamy z tym kilka tygodni. Pogrzeb przebiegł oczywiście w melancholijnym nastroju, ale w tym czasie mogliśmy powspominać sobie dziadka. Gdy wróciłam na studia, to nie mogłam jednak przestać myśleć o tym pomniku. Stwierdziłam, że poszukać czegoś blisko domu i natrafię może na jakiś polecany pomnik – Nowe Miasto Lubawskie, czyli moje miasto rodzinne, okazało się, ku mojemu zaskoczeniu, miejscem, w którym można znaleźć naprawdę ciekawe oferty tego typu. Wcześniej nie potrzebowałam takich usług, więc w sumie nic dziwnego, że nie byłam ich świadoma. Teraz jednak znalazłam kilka fajnych ofert na pomniki na grób i przesłałam je mamie, licząc, że uda się coś z tego wybrać. W końcu, po konsultacjach rodzinnych, wybór padł na pomnik, który w pierwszej kolejności przypadł mi do gustu, kiedy wertowałam ofertę kamieniarza. Od razu zaplanowałam przyjazd do domu na czas, w którym pomnik miał być postawiony, bo chciałam razem z najbliższymi być w momencie, gdy po raz pierwszy go zobaczy najbliższa rodzina.

Tak zupełnie pierwsza to była oczywiście babcia, która była na miejscu, gdy pomnik był stawiany. I od niej usłyszeliśmy jedynie, że wygląda pięknie, ale przekonać się musimy o tym na własne oczy. Więc gdy wybraliśmy się z rodziną na cmentarz to czułam ekscytację, by zobaczyć w końcu jak będzie wyglądać pomnik i grób dziadka. I pierwsze wrażenie, tak samo jak każde następne było jedno i to samo – pomnik był przepiękny. Można powiedzieć, że był zrobiony w takim stylu, że na sto procent spodobałby się naszemu dziadkowi.