Nieinwazyjne listwy przypodłogowe

Od jakiś trzech lat mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu. Wynajmujemy je po znajomości od kolegi męża z pracy, więc koszty nie są za bardzo wygórowane. Ogólnie mieszkanie jest bardzo fajne. Jak się wprowadzaliśmy to odświeżyliśmy sobie ściany. Wiadomo, że nie zrobimy w wynajmowanym mieszkaniu remontu, ponieważ raczej nie będziemy tu mieszkać przez całe życie. Obecnie odkładamy na dom i mam nadzieję, że już niedługo uda nam się wybudować. Jednak teraz jeszcze musimy coś zrobić z podłogą w tym wynajmowanym mieszkaniu. 

Panele podłogowe z listwami na kołki

listwy przypodłogowe na kołkiPół roku temu urodził nam się synek i obecnie zaczyna już sobie raczkować. Niestety podłogę w całym wynajmowanym mieszkaniu pokrywa parkiet, który w niektórych miejscach jest już dość zużyty, a co za tym idzie łatwo o wejście drzazgi. Postanowiliśmy dla bezpieczeństwa naszego synka zainwestować w panele. Najpierw sprawdziliśmy czy nie uszkodzi to parkietu. Pan ze sklepu budowlanego powiedział, że nic się nie stanie jak tylko położymy grubszą piankę oraz zamontujemy listwy przypodłogowe na kołki. Właśnie najbardziej obawiałam się mocowania tych listew. Bez tego obawiam się, że panele będą się przesuwać, a co za tym idzie niszczyć. Nie po to chcemy inwestować w panele, żeby po paru miesiącach popękały. Pan nam wyjaśnił, że listwy przypodłogowe na kołki są nieinwazyjne i na pewno nie uszkodzą parkietu, więc swobodnie możemy sobie je założyć do paneli. Poza tym powiedział, że są one dużo łatwiejsze w montażu niż takie zwykłe listwy. To dużo znaczy, ponieważ mamy zamiar sami położyć te panele. No z pomocą szwagra, który się jednak na tym zna, żeby nic nie zepsuć. On też namawiał nas zresztą na te listwy przypodłogowe na kołki. Skoro wszyscy tak polecają to dokonaliśmy zakupu paneli oraz listew. Teraz tylko trzeba to przetransportować i wnieść na czwarte piętro w bloku bez windy. Później zostaje jeszcze tylko ich zamontowanie i wszystko będzie w porządku, a nasz syn będzie mógł bezpiecznie raczkować po nowej podłodze, a my nie będziemy się obawiać, że gdzieś wejdzie mu drzazga. 

Panele już leża i super to wszystko wygląda. Bardzo przyjemnie się po nich chodzi. Nic się nie rozjeżdża, ponieważ jest całość jest trzymana przez listwy przypodłogowe. Powiem szczerze, że gdyby nie to, że za jakieś dwa, czy trzy lata mamy zamiar się wyprowadzić z tego mieszkania do własnego domu to zastanowiłabym się jednak nad odnowieniem parkietu, ponieważ ma on duży potencjał. Dla nas jednak panele i listwy przypodłogowe to niższy koszt niż cyklinowanie i lakierowani parkietu.