Koty brytyjskie z dobrej hodowli

Odkąd pamiętam zawsze kochałam zarówno psy i koty, jednak z biegiem czasu to właśnie miauczące czworonogi zaskarbiły sobie moje serce. Kiedy rodzice w końcu zdecydowali się kupić kota pozwolili mi wybrać rasę, a ja od razu wiedziałam na którą rasę padnie mój wybór. Kilka lat temu bowiem zobaczyłam u koleżanki najpiękniejszego kota na świecie i od tamtej pory pokochałam koty brytyjskie całym, swoim sercem.

Kocięta brytyjskie z rodowodami

kot brytyjski niebieski z rodowodemMoi rodzice bardzo kochają zwierzęta i sami długo zastanawiali się nad przygarnięciem kota, albo pieska. Czekali jednak z tą decyzją do momentu, aż budowa naszego domu zostanie ukończona, a my wreszcie będziemy mogli się wprowadzić. Dotychczas bowiem mieszaliśmy w bloku, więc miejsca nie było zbyt wiele. Kiedy jednak przeprowadziliśmy się do naszego domu, rodzice od razu postanowili przygarnąć ze schroniska psa, a z biegiem czasu zamieszkał z nami również kot. W pewnym momencie tata zaproponował, że może byśmy kupili również rasowego kotka i jednocześnie poprosił mnie o wybranie rasy. Ja doskonale wiedziałam, jakiego kota pragnę ponieważ będąc w odwiedzinach u koleżanki miałam okazję zobaczyć kota brytyjskiego i zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Koty brytyjskie to przepiękne i puchate kuleczki, a w dodatku o bardzo spokojnym usposobieniu. Kiedy są dorosłe nie próbują wskakiwać gdzie się da, ani też nie uskuteczniają wspinaczek po firankach, co jest ogromną zaletą zważywszy, że koty te są naprawdę bardzo duże. Moi rodzice z chęcią zgodzili się na brytyjskiego kotka ponieważ podobnie, jak w moim przypadku, również byli zachwyceni tą rasą, kiedy im ją opisałam oraz pokazałam. W internecie znaleźliśmy ogłoszenie informujące, że w jednej z pobliskich hodowli jest jeszcze jeden kot brytyjski niebieski z rodowodem. Z całego miotu został ostatni kociak do wydania, a my uznaliśmy to za znak dlatego czym prędzej skontaktowaliśmy się z właścicielami i umówiliśmy się na wizytę w hodowli. Muszę przyznać, że byłam pod wielkim wrażeniem tego, jak kociaki są hodowane. Miały bowiem zapewniony w domu ogromny plac zabaw na którym maluchy mogły szaleć do woli. Z kolei dla ich rodziców przeznaczone były ogromne poduchy na których koty bardzo chętnie się wylegiwały. Właściciele hodowli byli bardzo mili i bez problemu odpowiadali nawet na bardzo szczegółowe pytania moich rodziców. Zaoferowali też swoją pomoc w każdym aspekcie dotyczącym kotka, jeśli będzie taka potrzeba.

Kociak szybko zaprzyjaźnił się zarówno z naszym psiakiem, jak i drugim kotem. W zasadzie cała trójka jest nierozłączna i zawsze śpią ze sobą razem, oraz bawią się razem. Zauważyłam też, że maluch mruczy bardzo donośnie. Nie wiem, czy jest to zasługa rasy, czy też nie, ale niezwykle mnie cieszy ten fakt ponieważ mruczenie kota zawsze działało na mnie uspokajająco i wręcz zbawiennie.