Jednokomorowy zlew kuchenny granitowy

 

W mojej malutkiej kuchni jestem najszczęśliwszą osobą na ziemi. Uwielbiam gotowanie, więc nic dziwnego, że to moje ulubione pomieszczenie w domu. Sama ją zaprojektowałam i jest moją dumą. Zawsze marzyłam o małej kuchni, w której wszystko jest pod ręką i na swoim miejscu. Nigdy nie rozumiałam ludzi, którzy oczekiwali od kuchni rozmachu i otwartej przestrzeni. W końcu gdybym miała ugotować obiad w takim miejscu musiałabym się solidnie nagimnastykować, a według mojej koncepcji większość potrzebnych rzeczy mam w zasięgu ręki. Choć zaprojektowanie swojej kuchni marzeń to nie jest taka łatwa sprawa.

Zlew pasujący do wystroju

zlew kuchenny granitowySytuacja była taka, że pomimo małej kuchni chciałam ją utrzymać w ciemniejszej kolorystyce. Dla mnie to było oczywiste, że efekt będzie powalający, ale rożni ludzie biorący udział w powstaniu mojej kuchni kręcili nosami. Wmawiali mi, że powinnam iść w biel i optymalnie powiększać przestrzeń, bo tak trzeba. Dobrze, że jestem z tych ludzi, którzy stawiają na swoim i nie poddałam się sugestiom, bo nie była bym teraz tak zadowolona jak jestem. Moja kuchnia ma charakter, który dodaje jej uroku i smaku. Do czerwonych szafek dobrałam mocny grafitowy blat i szarą cegłę na ściany. Jedynie podłogę zostawiłam faktycznie jaśniejszą, ale taki był zamysł od początku. Na blacie dzieje się dużo, mam tam mnóstwo pojemniczków i sprzętu użytkowego oraz jeszcze płytę indukcyjną, która również zajmuje sporo miejsca. Musiałam w ten cały mój plan wpasować jeszcze zlew. Wiadomo kuchnia bez zlewu nie może istnieć i koniecznym było zamontowanie go tak aby był funkcjonalny, ale nie zajmował dużo miejsca. Dodatkowo chciałam, żeby pasował do wystroju, a przede wszystkim do blatu. Zdecydowałam się na jednokomorowy zlew kuchenny granitowy w kolorze głębokiej czerni. Od razu przypadł mi do gustu, bo nie dość, że wpasował się tutaj idealnie i zajmował niewiele miejsca, to jeszcze miał wyciąganą wylewkę, czyli kolejną przydatną funkcje w kuchni. Dowiedziałam się również, że jest odporny na zarysowania, wysoką temperaturę, czy przebarwienia, a nie ukrywam, że chciałabym się nim cieszyć w takim wyglądzie w jakim go kupiłam przez wiele kolejnych lat. Zlew, który nabyłam ma tez szereg atestów z zakresu higieny użytkowania, a to podkreśla tylko słuszność mojego wyboru. W kuchni prezentuje się wspaniale, zresztą jak całokształt mojego projektu.

Niedowiarkom i sceptykom szczęka opadła na efekt końcowy jaki powstał w mojej wspaniałej kuchni. Wcale nie jest tutaj ciemno, czy ciasno tak jak się niektórym zdawało, że będzie. Jest w stu procentach po mojemu i od razu widać, że czuje się tutaj jak ryba w wodzie. Uważam, że każdy powinien móc sam decydować jak mieszka i co go otacza. Moje czerwone szafki, piękny ciemny blat, a nawet jednokomorowy zlew kuchenny granitowy oddają mój charakter i cieszą mnie każdego dnia. A to sprawia, że gotuje mi się tutaj wspaniale i aż chce się tutaj zakasać rękawy i brać do roboty.