Jak się kupuje mieszkanie od dewelopera?

Jak wygląda dzisiaj rynek mieszkaniowy jeśli chodzi o nowe inwestycje deweloperskie? Wygląda doskonale, ponieważ w chwili obecnej mamy do czynienia z sytuacją, w której popyt autentycznie przewyższa podaż. Wydaje się, że taka sytuacja jest mało prawdopodobna, ale to jest jak najbardziej prawda. Nowe mieszkania sprzedają się na przysłowiowym pniu. Mamy w tej chwili taką sytuację, że liczba mieszkańców naszego kraju gwałtownie się zwiększyła. Więc ilość mieszkań dostępnych do sprzedaży nagle spadła.

Deweloperzy nie nadążają z budową mieszkań

nowe mieszkania od deweloperaNa rynku nieruchomości zapanowało ostatnio istne trzęsienie ziemi. Wynika to z tego, że mieliśmy do czynienia z falą migracji zarobkowej do naszego kraju. Ze wschodu przejechały do Nas setki tysięcy ludzi, którzy się u Nas osiedlili. To sprawiło, że nagle rynek nieruchomości mieszkaniowych po prostu lekko zwariował. Mieszkania na wynajem po prostu zniknęły w pierwszych kilka tygodni. Jeśli nie ma czego wynająć to trzeba coś kupić. Albo można kupić mieszkanie i komuś wynajmować. Tyle tylko, że podaż na rynku wtórnym okazała się nieproporcjonalna do popytu. Wobec tego nagle zaczęły się sprzedawać tylko nowe mieszkania od dewelopera. Wszystkie inwestycje, które jeszcze niedawno były wolne do sprzedaży, nagle okazały się być sprzedane. Deweloperzy planujący swoje inwestycje nie spodziewali się, że tak się sytuacja potoczy, że mieszkania będą się sprzedawać niczym świeże bułeczki w piekarni. W każdym razie dzisiaj deweloperzy budują na potęgę, a i tak jeszcze trochę potrwa zanim podaż dorówna popytowi. A tak naprawdę to nasze granice dla pracowników ze wschodu są przecież cały czas otwarte i cały czas mogą do nas napływać pracownicy z zagranicy. A jeśli będą się u nas osiedlać na stałe to zapotrzebowanie na mieszkania będzie tylko rosnąć. Przy czym napływ pracowników zza wschodniej granicy ma duży wpływ jedynie na sprzedaż nowych mieszkań. Sytuacja ta zupełnie nie wpłynęła na sprzedaż domów. Każdy, kto przyjeżdża do nas do pracy, woli wynająć sobie mieszkanie w centrum miasta aniżeli dom gdzieś dalej od centrum.

Czego by nie napisać o sytuacji na rynku nieruchomości to i tak nie odzwierciedli to realnej sytuacji. Bo jest ona o tyle dziwna co niesamowita. Nowe mieszkania sprzedają się w błyskawicznym tempie, a mieszkania na rynku wtórnym są przebrane do maksimum. Deweloperze robią co mogą, żeby zapełnić braki mieszkaniowe, ale rynek jest tak chłonny, że potrzebna jest naprawdę spora ilość nowych mieszkań. Pewnie dopiero gdzieś za kilka lat sytuacja się unormuje.